WIERSZ

 

Szatanioł (---bezczas). Pastel ostatni.

 

 

Jakże zimno...

I cicho

Nie ma szeptu, oddechu

Ni skrzydeł szelestu

Ni serca skowytu

wyśnionego rzęs splątaniem

gdy łza.

 

Jakże zimno...

Anielski orszak nieudolnie

Przemyca sumienia wyrzut

Bo jak tak można

Bo tak nie wolno

Bo nie odchodzi się w ten sposób

Bo pożałujesz...

 

---nie żałuję

I chociaż nie wyrzekam się

Zapachu siarki i kadzidła

Siebie

I wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych

I chociaż nie wyrzekam się...

To nie żałuję, że przeminą

I nie będzie szeptu

Ni oddechu

Ni snów rozedrganych

---będzie bezczas

 

I cisza.

Comments: 0 (Discussion closed)
    There are no comments yet.